Nie całkiem do pary
Wendy Markham
Lato. Na
Manhattanie można zwariować z upału. A bohaterka powieści, 24-letnia
Tracey Spadolini, zostaje w Nowym Jorku na całe wakacje. Na domiar złego
zostaje tu sama, bo Will, z którym zamierza żyć-długo-i-szczęśliwie i
"całkiem do pary", wyjechał na letnie występy. Wróci do miasta dopiero
we wrześniu. Ale czy na pewno do niej? Żeby czymś wypełnić czas po
wyjeździe Willa, Tracey postanawia przyjrzeć się własnemu życiu i
zauważa, ze wynajmowanie przez nią mieszkanie przypomina obskurną norę,
rzekomo obiecująca praca w reklamie jest nędzną fikcją, jej uda i biodra
nie stają się ani o centymetr szczuplejsze, a na prawie idealnym
wizerunku Willa widać coraz więcej rys. W tej sytuacji Tracey z pomocą
kilku przyjaciółek i jednego wrażliwego faceta decyduje się coś z sobą
zrobić. Czy uda jej się polubić całkiem nową kobietę, jaką w sobie
odkrywa?
Kolejna z tych na ''jeden wieczor''. Lekka i przyjemna.. tego typu książki przywodzą mi trochę telewizyjne filmy. Ale baardzo daleko jej do np. Dziennika Bridget Jones.. wiec bez porównania.

Komentarze
Prześlij komentarz